A było to tak: jesienią zaobserwowałem, że do mojego karmnika regularnie (ok. godziny 10 i 15!!!)przylatuje nasza bohaterka. Wszelkie próby zrobienia jej zdjęcia były jednak nieskuteczne. Zawsze byłem zbyt wolny, za szybki, w złym miejscu, albo za głośno. Dramat! W mądrych książkach przeczytałem co nieco o diecie sójek i starałem się je przywabić miażdżonymi orzechami i żołędziami. Też nic:( Udało się, jak to często bywa, przypadkiem. Gdy pewnego dnia "dyżurowałem" przy karmniku pojawiła się ONA. Była tak blisko, że nie mieściła się w kadrze. Jakimś cudem zdążyłem skrócić ogniskową i ognia!!! Spłoszył ją dopiero trzask migawki.

Druga okazja do sfotografowania sójki przytrafiła mi się podczas... wyprawy na grzyby. Rzecz działa się tym razem w lesie nieopodal Częstochowy. Na szyi aparat, w ręku siatka (styl wybitnie turystyczny), wzrok skierowany ku ziemi. W pewnym momencie nad moją głową przeleciały dwie sójki. Koniec grzybobrania!

Przez dobrą godzinę podążałem ich śladem, cały czas mając je w zasięgu wzroku. Niewdzięczne bestie igrały z moją cierpliwością - gdy zbliżałem się na "odległość strzału" podrywały się i odlatywały kilkanaście metrów dalej. I tak w kółko. W końcu widocznie się zmęczyły (lub pozwoliły mi zrobić swoje?), bo zamarły w bezruchu. To był TEN moment! A grzybów nie nazbierałem prawie wcale...
Mieszkamy pod lasem, więc sóki bywają u nas stałym gościem głównie w zimie.Przedstawione zdjęcia są nieco mylące, ponieważ sóka wygląda na nich jak mały ptaszek ( gil, sikorka) a przecież jest to dość duży ptak mniej więcej jak gołąb. A może ja się mylę?
OdpowiedzUsuń na zawszeNie, nie mylisz się. Sójka to faktycznie solidny kawał ptaka. Na jednym zdjęciu była tak blisko, że wypełniła cały kadr i trudno o jakiś punkt odniesienia - może z tego powodu ciężko ocenić jej faktyczne rozmiary. Na drugim była z kolei dość daleko i między drzewami rzeczywiście wygląda jak mały ptak. Kwestia skali.
OdpowiedzUsuń na zawszeu mnie przez okno co kilka dni widać parę ptaków sójek. chyba są to ptaki które maja stałe gniazda bo doś łatwo je spotkać na ogrodzie. A w zimie to korzystajz z tego co jet w karmniku dla sikorek. Postaram sie zrobić zdjecie i pokazać moje sójki.
OdpowiedzUsuń na zawszeU mnie to samo: sójki przepędzają sikorki i rządzą w karmniku.
OdpowiedzUsuń na zawszeŻyczę udanych zdjęć!