
Tradycyjnie czekałem na dużego zwierza i (też tradycyjnie) się nie doczekałem, ale za to pod ambonę przywędrował... bażant. Fotografowanie ptaków z ambony nie jest najlepszym pomysłem, no ale co miałem zrobić? Bażant przyszedł, to zrobiłem mu zdjęcie:) Efekt jest jaki jest, ale jedno mi się w tej fotografii podoba - bajecznie kolorowe upierzenie ptaka ładnie kontrastuje z szarą ziemią. Mam nadzieję, że to zapowiedź bardziej udanych łowów w nowym sezonie.
PS: Przy okazji zajrzałem też na drugą,"starą" ambonę (tę, pod którą rzekomo podchodzą dziki i jelenie). I co tam zastałem? Pobojowisko!!! Ziemia zryta jak jeszcze nigdy. Chyba jednak można się tam wybrać na dzika!
0 komentarze:
Prześlij komentarz