I teraz kilka uwag teoretycznych. EOS 7D może robić zdjęcia z prędkością 8 klatek na sekundę, a czułość matrycy wynosi od 100 do 6400 ISO z możliwością rozszerzenia do 12800 ISO. Aparat wyposażono w nowy, 19 punktowy autofokus z centralnym czujnikiem przystosowanym specjalnie do współpracy z jasnymi obiektywami f/2,8. Wszystkie punkty autofokusa są polami krzyżowymi. Duże wrażenie zrobiły na mnie możliwości aparatu, jeśli chodzi o metodę wyboru pola ostrości. Oprócz autofokusa całkowicie automatycznego, do dyspozycji jest również tryb AF strefowego (19 pól podzielono na 5 stref), dwie opcje autofokusa punktowego oraz tryb AF punktowego poszerzonego, w którym ostrość ustawiana jest w wybranym punkcie oraz w polach sąsiadujących.
Przy karmniku najpierw sprawdzałem działanie automatycznego autofokusa i przy okazji strzeliłem też kilka zdjęć przy czułości 6400 ISO. Wszystko w trybie zdjęć seryjnych. Efekt jest taki:

Późnej poznęcałem się jeszcze nad autofokusem punktowym - niezbędnym podczas fotografowania ptaków między gałęziami. Zdjęcie zrobione przy czułości 1600 ISO prezentuje się tak:

Oba zdjęcia zrobiłem w JPEG-ach, przy automatycznym balansie bieli. Nie odszumiałem ich, ani nie wyostrzałem. Musiałem tylko trochę zmniejszyć, żeby bez problemów zmieściły się na bloga :( Najlepiej, żeby każdy ocenił je według własnego uznania. Ja mogę tylko stwierdzić, że EOS 7D faktycznie jest szybki, a jego autofokus na ogół radzi sobie całkiem nieźle. A że szumi? Jest duża czułość, to musi szumieć...



