Zamiast przymocowywać gałęzie bezpośrednio do karmnika, zbudowałem dla nich specjalną konstrukcję, którą (sam nie wiem dlaczego) nazwałem "trzepakiem". Karmnik stoi sobie spokojnie metr obok, za to "trzepak" umieściłem nieco bliżej mojej kryjówki, co (mam nadzieję) pozwoli mi na uzyskanie lepszych kadrów. Zaletą "trzepaka" jest też to, że będę mógł łatwiej wymieniać w nim gałęzie.
Z altany, w której chowam się w oczekiwaniu na ptaki całość wygląda bardzo obiecująco, ale ciężko stwierdzić, jak nowy system sprawdzi się w praktyce. Mam nadzieję, że ptaki docenią moją kreatywność:)
