Ostatnio uświadomiłem sobie jednak, że w mojej kolekcji pełno jest fotografii bogatek, a brak mi w miarę przyzwoitego zdjęcia sikorki modrej. Nie twierdzę, że nigdy nie zadałem sobie trudu, aby uwiecznić modraszki, ale dotychczas jakoś nie udało mi się zrobić satysfakcjonującego ujęcia. Stało się tak pewnie dlatego, że bogatki są ptakami odrobinę spokojniejszymi i łatwiej uchwycić je w kadrze niż bardzo ruchliwe sikorki modre.

Postanowiłem więc nadrobić zaległości i podczas ostatniej sesji przy karmniku celowałem obiektywem wyłącznie w modraszki. Na brak okazji narzekać nie mogłem, ale łatwo wcale nie było, bo - jak już wspomniałem - sikorki modre do najspokojniejszych ptaków nie należą. Przylatują do karmnika dosłownie na sekundę, porywają ziarno i znikają, a w najlepszym razie skaczą po gałęziach jak poparzone i nie potrafią ani chwili usiedzieć w jednym miejscu. Koszmar! W końcu udało mi się jednak trafić na w miarę opanowaną zawodniczkę, która przysiadła na moment i dała mi szansę na spokojne wyzwolenie migawki.
Ujęcie nie jest może idealne (mogłoby być trochę lepiej wykadrowane), ale mimo wszystko jestem z niego zadowolony. Chyba pierwszy raz udało mi się uchwycić modraszkę naprawdę nieruchomą i zrobić jej w miarę nieporuszone zdjęcie. Teraz z czystym sumieniem mogę wrócić do fotografowania innych, rzadszych gatunków ptaków.
